Reklama z lektorem AI. Co trzeba ujawnić
Sam lektor AI w reklamie zwykle nie jest deepfakiem. Ale są dwa haczyki: klonowanie realnego głosu oraz oznaczenie samej reklamy. Oba warto rozróżnić.
Kiedy głos AI to deepfake
Deepfake dotyczy treści, która przypomina istniejącą osobę i fałszywie wydaje się autentyczna. Jeśli syntetyczny głos imituje konkretną, realną osobę, na przykład jej barwę i sposób mówienia, to audio deepfake i trzeba go ujawnić na podstawie art. 50 ust. 4.
Generyczny lektor AI, który nie udaje żadnej konkretnej osoby, nie jest deepfakiem. Obowiązek ujawnienia z art. 50 ust. 4 wtedy nie wchodzi.
Znak maszynowy to nie Twój obowiązek
Za oznaczenie treści syntetycznej w formacie do odczytu maszynowego, czyli metadane lub watermark, odpowiada dostawca narzędzia AI (art. 50 ust. 2). Reklamodawca ani agencja tego nie robią. Twoja rola to widoczne albo słyszalne ujawnienie, gdy materiał jest deepfakiem.
Jak oznaczyć audio
Audio nie zmieści ikony, więc oznaczenie ma formę słyszalnego komunikatu. Odczytaj albo wyświetl na początku krótką informację, że materiał zawiera dźwięk wygenerowany przez AI.
Druga warstwa: to reklama
Niezależnie od AI Act, przekaz handlowy trzeba oznaczyć jako reklamę. Wynika to z rekomendacji UOKiK oraz z zakazu kryptoreklamy i wprowadzania w błąd (u.z.n.k.). Reklama z lektorem AI podlega tym samym regułom co każda inna reklama.
W skrócie
Generyczny lektor AI: oznacz materiał jako reklamę, obowiązku ujawnienia AI z art. 50 raczej nie ma. Klon realnego głosu: dodatkowo ujawnij, że to treść stworzona przez AI. W obu przypadkach reklama nie może wprowadzać odbiorcy w błąd.
Materiał informacyjny na podstawie AI Act (art. 50), nie porada prawna. Stan prawny: wrzesień 2026.